zpn

Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

domoskierunek1 listopada obchodzimy w Kościele katolickim uroczystość Wszystkich Świętych. Jest to dzień, w którym Kościół modli się za wszystkich świętych, zarówno tych wyniesionych na ołtarze, jak tych anonimowych. Święto to ma wymiar powszechny, celebruje się je w każdym kościele katolickim na całym świecie. Dzień Wszystkich Świętych celebrowany jest przez odprawianie mszy świętej, podczas której księża mają na sobie białe szaty liturgiczne, symbolizujące radość i podniosły nastrój. Odbywa się ponadto uroczysta procesja. W wielu parafiach odprawiane są msze święte na cmentarzach, zazwyczaj poprzedzone modlitwą Różańca świętego odprawianą w procesji, w drodze na cmentarz. W Domosławicach msza święta na cmentarzu odprawiona zostanie o godzinie 13:30, w Filipowicach o 13:45, w Zakliczynie o 14:40.

 

We Wszystkich Świętych Kościół katolicki wspomina wszystkich zmarłych, którzy dostąpili łaski zbawienia. Święto to zostało ustanowione przed wszystkim ku czci świętych anonimowych, niewyniesionych na oficjalnie na ołtarze. Wszystkich Świętych rozpoczyna okres poświęcony wspomnieniom zmarłych, dlatego tego dnia - a także w kolejnych dniach listopada - wierni odwiedzają groby swoich bliskich, zapalając znicze i modlą się o ich zbawienie. W Polsce dzień Wszystkich Świętych jest ustawowo wolny od pracy. Tak było także w czasach PRL, ale oficjalnie starano się nadać mu charakter świecki i nazywano go dniem Wszystkich Zmarłych bądź Świętem Zmarłych. Warto także wiedzieć, że w pierwszych wiekach chrześcijaństwa w Kościele nie wspominano żadnych świętych. Najwcześniej zaczęto oddawać cześć Matce Bożej. Potem kultem otaczano męczenników, nawiedzając ich groby w dniu narodzin dla nieba, czyli w rocznicę ich śmierci. W IV wieku na Wschodzie obchodzono jednego dnia wspomnienie wszystkich męczenników. Z czasem zaczęto pamiętać także o świątobliwych wyznawcach: papieżach, mnichach i dziewicach. Pierwotnie uroczystość tę obchodzono w maju, który był miesiącem poświęconym zmarłym (wówczas wypadało starożytne święto Lemuraliów - zmarłych duchów). Z tego powodu do tej pory w tradycji ludowej funkcjonuje szereg przesądów związanych z tym miesiącem, między innymi przestroga przed organizowaniem majowych ślubów. W 731 roku Wszystkich Świętych zostało przeniesione przez papieża Grzegorza III z 13 maja na 1 listopada. Od tamtego czasu uroczystość zyskała również wymiar powszechny. Uważa się, że zmiana ta mogła być podyktowana względami praktycznymi (jak kłopoty z wyżywieniem chętnie przybywających do Rzymu w okresie wiosennym pielgrzymów) oraz ideologicznymi - 1 listopada zaczął konkurować z pogańskim świętem Halloween obchodzonym 31 października. W 837 roku papież Grzegorz IV rozporządził, aby odtąd 1 listopada był dniem poświęconym pamięci nie tylko męczenników, ale także Wszystkich Świętych Kościoła katolickiego. W dniu Wszystkich Świętych ludzie przychodzą na cmentarze, aby zapalić znicze, pomodlić się za swoich bliskich najbliższych zmarłych, przyjaciół, a także bohaterów narodowych, którzy oddali swoje życie w obronie ojczyzny. Jest to również święto obchodzone przez część innych wyznań, m.in. protestantów. Zwyczaj ten jest także praktykowany przez osoby bezwyznaniowe i niewierzące, mający być wyrazem pamięci oraz oddania czci i szacunku zmarłym. Odwiedzanie w tym dniu grobów jest zwyczajem znanym niemal wszystkim ludom i przekazywanym z pokolenia na pokolenie. Na znak pamięci o zmarłych na płytach nagrobnych zapala się znicze i świeczki oraz składa się wieńce lub wiązanki kwiatów. Jest to czas zadumy i refleksji nad przemijaniem. Wszystkich Świętych sąsiaduje w kalendarzu liturgicznym z Dniem Zadusznym (2 listopada), stanowiącym wspomnienie wszystkich zmarłych.

 

 

makrgRokrocznie przybywa nam lista osób, które w te dni w sposób szczególny wspominamy. Nie tak dawno pożegnaliśmy wybitnego sportowca i działacza sportowego Marka Gołąba. Pisałem o Nim w artykułach pt. Autostopem do Nieba http://www.zakliczyninfo.pl/index.php/historia/1346-autostopem-do-nieba-czesc-1  i w części drugiej http://www.zakliczyninfo.pl/index.php/historia/1347-autostopem-do-nieba-czesc-2 

 

 

sylwesterNa początku roku odszedł do wieczności dyrektor Sylwester Gostek, o którego pamięć zadbała społeczność szkolna; http://www.zakliczyninfo.pl/index.php/fotoreportaze/1352-dyrektor-gostek-wrocil-do-swojej-szkoly  W bardzo wzruszający sposób w imieniu całej rodziny z żoną Grażyną i mamą Jadwigą dziękowała za tą pamięć Agnieszka Szwiec – siostra śp. Sylwestra Gostka.: „….Kiedy w styczniu dowiedzieliśmy się o śmierci Sylwestra, to trudno nawet opisać, co czuliśmy. To był smutek, ból, przygnębienie. Jednak muszę przyznać, że nie tylko takie uczucia nam towarzyszyły. W naszych sercach zaczęła coraz mocniej kiełkować myśl, która w jakiś sposób dawała nam ukojenie. Dzień po dniu odkrywaliśmy, że spełnia się to, co przed wiekami napisał Horacy „Non omnis moriar” – nie wszystek umrę. Rzeczywiście zaczęliśmy coraz bardziej dostrzegać, że Sylwek jest obecny w dziełach, które podejmował. Z wdzięcznością odkrywamy, że podobnie uważa wielu ludzi. /.../Dziękujemy i za to, że nosicie Państwo wolę upamiętnienia Jego osoby w sposób trwały poprzez wmurowanie okolicznościowej tablicy i pośmiertne odznaczenie Go Złotym Krzyżem Zasługi….”

 

 

jancichyW marcu odszedł ksiądz Jan Cichy, jeden z czwórki szanowanych i bardzo lubianych kapłanów z Charzewic. Ks. Jan urodził się 31 marca 1944 roku w Dietach w Górnej Austrii, gdzie na przymusowych robotach przebywali jego rodzice - Józef, pochodzący z Charzewic, i Anna. Ich dzieci, zarówno dwa lata młodsza Józia, jak i Janek, zostały ochrzczone w kościele parafialnym w Dietach. Po wojnie, mimo propozycji emigracji do USA lub Kanady, zadecydowali się powrócić do Charzewic. W Charzewicach doczekali się jeszcze szóstki potomstwa. Jasiek, po pielgrzymce do Częstochowy, postanowił wstąpić do Niższego Seminarium Duchownego, a następnie do Liceum Ogólnokształcącego w Tarnowie, by uzyskać maturę, niezbędną w staraniach o przyjęcie do Wyższego Seminarium Duchownego. 2 czerwca 1968 roku przyjął święcenia kapłańskie z rąk Ordynariusza Diecezji - bp. Jerzego Ablewicza. Otrzymał skierowanie do parafii w Zawadzie koło Dębicy, następnie do parafii św. Mikołaja w Bochni. Ze względu na niedostatek kapłanów na Pomorzu, zabiegał o przeniesienie w te rejony kraju. Począwszy od parafii w Kamieniu Pomorskim i kilku innych, do końca swojego życia pracował w parafiach szczecińskich. 15 lutego 1984 roku został skierowany przez bp. Majdańskiego do Szczecina - Klęskowa na Osiedle Słoneczne z misją powołania do życia nowej parafii w tej tzw. sypialni miasta. Zamieszkał w… barakowozie. Podjął się budowy najpierw kaplicy pw. św. Kazimierza, a następnie sanktuarium, szerząc kult Matki Bożej w tajemnicy Niepokalanego Serca Maryi. Ks. Jan był skromnym, pracowitym kapłanem, ale też bardzo pogodnym i mającym poczucie humoru człowiekiem. Tam na Pomorzu Zachodnim życie kapłańskie nie było usłane różami. Pamiętam jak podczas jednego ze spotkań opowiadał o tym, że gdy jechał na lekcje religii (za PRL-u) do jakiejś PGR-owskiej wioski w zimie, to musiał przyjechać wcześniej, aby napalić w piecu kaflowym, by dzieci i on nie pomarzli na religii. Proponował mi, abyśmy może razem pojechali na rekolekcje; „...Ja mam uprawnienia kapłańskie więc będę odprawiał nabożeństwo, a ty będziesz głosił kazania. Taca powinna być pełnajcjpdważartował. Przez prawie 49 lat pracy, (z czasem w chorobie i cierpieniu), przejawiał wielką troskę o rozwój kultu maryjnego. Jego nieustanną dewizą było: „Ja Ciebie nakarmię, a potem mi powiesz po co przyszedłeś i co potrzebujesz /…/ Nie chcę żadnych godności kapłańskich, żadnych honorów, wywyższania. Mogę być chory, cierpiący, żeby tylko rozszerzał się kult Twojego Niepokalanego Serca” - powiedział ks. Jan podczas intronizacji cedrowej figury Matki Bożej w wizerunku fatimskim 15 sierpnia 1988 roku, poświęconej w Rzymie w Sali Klementyńskiej przez papieża Jana Pawła II. Ks. Jan Cichy, złożony chorobą zamieszkał jako ksiądz emeryt w Domu Wspólnoty Kapłańskiej w Szczecinie. 27 października 2012 roku otrzymał dystynktorium, czyli przynależność do kapituły kolegiackiej stargardzkiej, a 19 listopada 2012 roku od ks. abp. Andrzeja Dzięgi tytuł kanonika honorowego tejże kapituły. Odszedł w sobotę - w dzień maryjny. Został pochowany na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie (największym w Europie), w grobowcu kapłanów.

 

Źródła informacji: niezalezna.pl, zakliczyninfo.pl, PAP, Józef Łojek - „Cichy święty”, Głosiciel 2017

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl