MST

Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

Czytaj więcej: Autostopem do Nieba – część 2. Żegnając mistrza Marka Gołąba, proboszcz Paweł Mikulski mówił, że Pan Marek był człowiekiem pogodnym, cieszył się życiem i podkreślił za św. Pawłem, (który pisał przed śmiercią do swojego przyjaciela Tymoteusza o tym), że w dobrych zawodach wystąpił. Nie tylko sukcesy sportowe Marka Gołąba przesądziły o jego dobrych zawodach, ale styl bycia – Pan Marek cieszył się życiem. Prezes Mariusz Jędra z kolei mówił o Marku, który był duszą towarzystwa i zawsze zapraszał do Zakliczyna. Wróćmy jednak na chwilę jeszcze do zakończenia kariery zawodniczej Marka Gołąba.

Czytaj więcej: Autostopem do Nieba - część 19 października podczas ostatniego pożegnania Marka Gołąba w kościele p.w. św. Idziego opata i na cmentarzu w Zakliczynie najbliższej rodzinie mistrza sportu towarzyszyli przedstawiciele Polskiego Związku Podnoszenia Ciężarów z prezesem Mariuszem Jędrą, a żołnierze WKS „Śląsk” Wrocław zaciągnęli wartę nad trumną brązowego medalisty olimpijskiego. Do Zakliczyna na uroczystości pogrzebowe przybyła delegacja niepołomickiej szkoły im. Polskich olimpijczyków i spora grupa znajomych z Zakliczyna i okolicznych miejscowości. Aura dopasowała się do okoliczności; smutne, zachmurzone niebo i szybko przemieszczające się chmury nad horyzontem. Oto Zakliczyńska Ziemia żegna jednego z najwybitniejszych swoich przedstawicieli współczesnych czasów; wielkiego sportowca, społecznika i Honorowego Obywatela Gminy Zakliczyn.

Czytaj więcej: O Cudzie nad Wisłą po Kazimierzowsku97 lat temu polskie wojska zatrzymały ofensywę Armii Czerwonej. Zwycięska Bitwa Warszawska została uznana za 18. wśród decydujących o dziejach świata. 15 sierpnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. W 1923 roku minister spraw wojskowych gen. broni Stanisław Szeptycki ustanowił dzień 15 sierpnia Świętem Żołnierza. „W rocznicę wiekopomnego rozgromienia nawały bolszewickiej pod Warszawą święci się pamięć poległych w walkach z wiekowym wrogiem o całość i niepodległość Polski” – podał w rozkazie generał Szeptycki. 15 sierpnia był świętem wojska do 1947 roku. Później władze PRL-u przeniosły święto na 12 października, rocznicę udziału w bitwie pod Lenino 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Święto Wojska Polskiego przywrócono 15 sierpnia w 1992 roku.

Czytaj więcej: Akcja „Salwa” na finiszu; w niedzielę odsłonięcie pomnika30 marca 2016 roku w zakliczyńskim ratuszu został zawiązany Społeczny Komitetu Budowy Pomnika kpt. Jana „Salwy” Dubaniowskiego w Rudzie Kameralnej. Komitet, na którego czele stanęli: Maria Dubaniowska – Guzdek oraz burmistrz Dawid Chrobak, postawił sobie ambitny cel zgromadzenia funduszy i wybudowania pomnika kpt. Jana Dubaniowskiego „Salwy” – żołnierza wyklętego, który zginał w Rudzie Kameralnej i jest pochowany na cmentarzu parafialnym w Zakliczynie i odsłonięcia tego pomnika w dniu 18 września. Cele zostały dotrzymane, na konto stowarzyszenia "Klucz" wpłynęło 2 600 zł w ramach akcji "Salwa" i 18 września nastąpi odsłonięcie pomnika, który stanął obok świetlicy w Rudzie Kameralnej. Nie byłoby tego bez wielkiego zaangażowania Andrzeja Różowskiego oraz Macieja Turczaka, którzy przy wsparciu Józefa Świderskiego, który przekazał wielki głaz będący głównym elementem przestrzennym pomnika oraz Wojciecha Łazarskiego, który dostarczył beton potrzebny na budowę pomnika.

Czytaj więcej: Biedny Naród skołatanych ludzi Tytuł dzisiejszego artykułu dnia na Zakliczyninfo, dnia, który jest przecież świętem państwowym - Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych – mam nadzieję Państwu uzasadnić zawartością tegoż artykułu. Biedny to naród skołatanych ludzi w kraju, gdzie prawda historyczna odkrywana jest strzęp po strzępie, kawałek po kawałku, gdzie fakty mieszają się z półprawdą i mitami, gdzie prawda często stoi na przegranej pozycji w konfrontacji z półprawdą i kłamstwem, gdzie dziesięcioleci potrzeba, aby ziarno oddzielić od plew, bohaterów od zdrajców, postawy konformistyczne odróżnić od nonkonformizmu. Cóż ja Ci Narodzie mogę napisać optymistycznego o obchodach Czytaj więcej: Biedny Naród skołatanych ludzi święta narodowego, które w kalendarzu świąt państwowych Polski widnieje od 5 lat, a obchodzony jest w wielu miejscowościach kraju ukradkiem, po cichu, wstydliwie, a w wielu jeszcze społecznościach wcale nie jest obchodzone. Kiedy 28 lutego 2016 roku po uroczystościach wracałem do domu i spotkałem znajomego samorządowca z sąsiedniej gminy, ten szczerze oczy otworzył na informację, że w Zakliczynie obchodzą "jakieś państwowe święto". W Zakliczynie obchodzą i to od 7 – miu, a nie nawet sześciu lat, choć nigdy nie są to obchody tłumne, liczne, tak jak nawet nie jest tłumnie przez mieszkańców obchodzone Narodowe Święto Niepodległości. Tym niemniej, przy praktyce stosowanej w większości gmin i miast, że oficjalne obchody zawierają się w programie; msza święta, pomnik, koncert orkiestry i do domciu… to, to co dzieje się w Zakliczynie zasługuje na podziw i szacunek. Kto to widział, żeby oprócz tego co trzeba oddać Bogu – bo boskie, a cesarzowi – bo cesarskie, organizować jeszcze biegi masowe i sztafety, gry miejskie i koncerty.

Nie wszystko w życiu jest proste, i w cieniu bywa, że jest jasno – zwróć swą twarz ku słońcu, a cień zostanie w tyle…

Czytaj więcej: W cieniu „Wielkiej Góry”Pisał St. Exupery: „Kochać, to znaczy nie patrzeć na siebie, ale patrzeć razem w jednym kierunku.” Mogę powiedzieć, że kochałem o. Jana, zafascynowany jego totalnym zawierzeniem Chrystusowi i nie oszczędzaniem się Czytaj więcej: W cieniu „Wielkiej Góry”dla sprawy Bożej. Nigdy nie porównywałem się z nim, może dlatego nie czułem się przytłoczony jego wielkością, a czas mojej długoletniej duszpasterskiej współpracy uważam za jasny i twórczy.

Zaczęło się gdzieś późnym latem 1990 roku. Przyjechałem do Poznania z asygnatą od o. Prowincjała, gdzie było napisane, że dla dobra mojego i Zakonu znalazłem się tutaj… Nie miałem wyjścia, musiałem w to uwierzyć, choć serce było jeszcze przy pierwszej miłości, przy Krakowie, a rozum podsuwał mi myśl, której się dzisiaj wstydzę, że w porównaniu z fantazją, gościnnością i wylewnością krakowian, poznaniacy są jak oziębłe żony… Bardzo szybko przekonałem się, że jest inaczej, że są to stereotypy i wymyślone mity, a poznaniacy – dziś, kocham ich…

Czytaj więcej: Zmarł ksiądz Emil Ojczyk Przez 35 lat proboszczował w Otmuchowie. Od 2004 roku był na emeryturze. Śp. ksiądz Emil Ojczyk urodził się 17 grudnia 1929 roku w Dzierżaninach. Święcenia kapłańskie otrzymał 19 czerwca 1955 roku w Nysie. Jako neoprezbiter został skierowany do parafii Narodzenia NMP w Głubczycach, gdzie przez 4 lata był wikariuszem. W 1959 roku został mianowany proboszczem parafii św. Jadwigi w Szonowie. Po 10 latach został proboszczem parafii św. Mikołaja i św. Franciszka Ksawerego w Otmuchowie, gdzie posługiwał do 2004 roku, czyli aż do przejścia na emeryturę. Zaangażowany mocno w piesze pielgrzymki na Jasną Górę, Ruch Światło-Życie, a potem w Drogę Neokatechumenalną. W wigilię Jego 60 rocznicy kapłaństwa, 18 czerwca 2015 roku, w katedrze opolskiej odprawiona została uroczysta msza święta, podczas której diamentowi kapłani dziękowali za dar powołania i Boże błogosławieństwo. W Eucharystii brali udział biskupi: Andrzej Czaja, Paweł Stobrawa i Rudolf Pierskała. - Modlitwa i sakramenty – to jest najważniejsze. Resztę zdziała Duch Święty, da potrzebne łaski, pokieruje w każdej parafii – mówił wówczas jubilat, ksiądz Emil Ojczyk.

Ks. Emil Ojczyk zmarł 4 stycznia 2016 roku. Miał 86 lat. Eksportacja odbędzie się 6 stycznia o 16:00 w kościele św. Mikołaja i św. Franciszka Ksawerego w Otmuchowie, a pogrzeb w tym samym kościele w czwartek 7 stycznia o 10:30.

Czytaj więcej: Ojciec Hermanic, Jamnej i Lednicy 2000 spoczął na Polach Lednickich30 grudnia 2015 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Ojca Jana Góry; Honorowego Obywatela Gminy Zakliczyn, charyzmatycznego wychowawcy młodzieży, twórcy Dominikańskiego Ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego w Jamnej oraz Pól Lednickich, na brzegu jeziora Lednica, gdzie od 1997 roku z jego inspiracji i projektu odbywają się coroczne modlitewne spotkania młodzieży – Lednica 2000 – w których dotąd wzięło udział blisko 2 mln młodych ludzi.

Czytaj więcej: Doktor Mroczkowski w Galerii Wielkich Polaków„Doktor Stanisław Mroczkowski to postać związana z ziemią zakliczyńską. Człowiek, który bardzo pozytywnie zapisał się w pamięci mieszkańców Zakliczyna i okolic. Urodzony w Tarnowie 16 stycznia 1904 roku w rodzinie mieszczańskiej, syn Tadeusza i Emilii (z domu Figiel lub Feigel) Mroczkowskich. Z wykształcenia lekarz, wiele lat związany z ośrodkiem zdrowia w Zakliczynie.

Stanisław Mroczkowski ukończył Wydział Lekarski Uniwersytetu Jagiellońskiego w 1930 r.

Przyjęto go do 7. Baonu (Batalionu) Sanitarnego 5. Kresowej Dywizji Piechoty. Przeżycia związane z pobytem i niewolniczą pracą w Związku Sowieckim wywarły na nim niezatarte piętno.

Czytaj więcej: 19 listopada 1914 roku na pograniczu Gwoźdźca i Charzewic rozegrała się straszliwa bitwa pomiędzy armiami rosyjską i austro-węgierską. Jak krwawy musiał to być bój, możemy sobie tylko wyobrazić, wszak walka odbywała się wręcz, ramię w ramię, na białą broń. W Czarnym Lesie na cmentarzu wojskowym nr 290 spoczywają żołnierze austro-węgierscy, rosyjscy i polscy. Na cmentarnym wzgórzu specjalna ck kompania grobów wojennych wzniosła monumentalny, kamienny obelisk. Wojennych nekropolii z I wojny światowej jest na naszej ziemi wiele, jak choćby te w Roztoce czy Paleśnicy. Miejsca ponure, pokryte licznymi, zbiorowymi i pojedynczymi mogiłami, we wszechobecnej ciszy, zmuszają do zadumy, refleksji i modlitwy…

Łącznie w 9 mogiłach zbiorowych i 46 pojedynczych spoczywa tu 109 żołnierzy armii austro-węgierskiej, 52 żołnierzy armii rosyjskiej, w tym gronie nasi rodacy.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl