tance

Przejście do firmy KM-Net

reklama2020

olszwywoz

bsr

rok2020Majowe rocznice związane są z postaciami wybitnych Polaków. O Karolu Wojtyle – papieżu Polaku, świętym Janie Pawle II pisałem ostatnio dużo na Zakliczyninfo. W majowym Roku rocznic oprócz dat związanych z ważnymi wydarzeniami, takimi jak data zakończenia II wojny światowej w Europie i 30 rocznica wyborów samorządowych w Polsce, sporo poświęcę przypadającej w tym roku 85 rocznicy śmierci marszałka Józefa Piłsudskiego.

 

O tym i nie tylko o tym w moim urlopowym, majowym wydaniu Roku rocznic. Zapraszam do lektury.

 

 

Zakończenie II wojny światowej

 

dwojanswiatowa75 lat temu, 8 maja 1945 roku, zakończyła się II wojna światowa w Europie. W latach 1939–1945 zginęło od 5,6 do 5,8 mln obywateli polskich. 1 września 1939 roku – 8 maja 1945 roku. Encyklopedycznie, dla wielu teoretycznie, pomiędzy tymi datami rozegrał się największy konflikt zbrojny w historii – II wojna światowa. Dlaczego pisze że encyklopedyczne i teoretyczne ? Dlatego, że graniczne daty trwania II wojny światowej są inne dla Polaków, Czechów czy Rosjan – dotyczą jedynie działań wojennych w Europie i to też nie bez wyjątków. Nawet po bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy wiele niemieckich oddziałów prowadziło swoje działania, w niektórych przypadkach nawet do września 1945 roku. Dla nas, Polaków, II wojna światowa zaczęła się 1 września 1939 roku od napaści Niemców, ale już Czesi liczą okres zniewolenia od września 1938 roku, gdy w ramach układu monachijskiego został dokonany rozbiór Czechosłowacji. Inaczej na kwestię rozpoczęcia działań wojennych patrzy się w Rosji. Według kremlowskich ideologów ZSRR nie brał udziału w wojnie od września 1939 roku. Według rosyjskiej doktryny odbyło się wówczas wyzwalanie ludności rosyjskojęzycznej w krajach bałtyckich, w związku z tym Żołnierze Armii Czerwonej wkroczyli na te tereny, żeby stanąć w obronie grup etnicznych uciskanych przez III Rzeszę i współpracującą z nią Polskę. Taka logika Moskwy wyklucza istnienie paktu Ribbentrop-Mołotow jako dokumentu o jakimkolwiek znaczeniu. My wiemy, że był to wstęp do aneksji przez ZSRR wschodniej części Polski, zagarnięcia Litwy, Łotwy i Estonii, a potem danie zielonego światła do napaści na Finlandię i zajęcia wschodniej Rumunii. W ostatnich latach podczas oficjalnych obchodów rocznicowych Rosjanie pokazują jedynie daty 1941-45. Wyznaczają one czas trwania tzw. Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Literatura faktu podaje wiele ciekawych informacji na temat działań wojennych po podpisaniu przez hitlerowskie Niemcy kapitulacji w maju i kapitulacji Japonii we wrześniu. W połowie lat 70 – tych ubiegłego wieku media informowały o ostatnim żołnierzu II wojny światowej pozostającym na posterunku. Osi Hirō Onoda, podporucznik Cesarskiej Armii Japońskiej pozostawał pod bronią przez niemal 30 lat od zakończenia wojny. Onoda ukrywał się na górskich lasach na filipińskiej wyspie Lubang. W 1959 roku został uznany za zmarłego, ale nieoczekiwanie 20 lutego 1974 roku, niemal 29 lat po zakończeniu wojny, natrafił na niego student Norio Suzuki. Student usiłował przekonać weterana, że wojna się skończyła, ale Onoda twierdził, że tylko jego dowódca może wydać mu rozkaz złożenia broni. Wskazał, że oficer powiedział mu w 1944 roku: „Cokolwiek się stanie, wrócimy po ciebie”. Suzuki wrócił do Japonii, gdzie odnalazł majora Yoshimiego Taniguchiego i namówił do podróży na Filipiny. Taniguchi spotkał się z Onodą na Lubang i wydał mu rozkaz poddania się. Na koniec wróćmy jeszcze do kapitulacji Niemiec. 7 maja w kwaterze głównej generała Dwighta D. Eisenhowera w Reims generał Alfred Gustaw Jodl, w obecności przedstawicieli czterech mocarstw alianckich, podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji Niemiec. 8 maja na żądanie Stalina kapitulacja Niemiec została powtórzona. W Karlhorst, na przedmieściach Berlina, marszałek Georgij Żukow, któremu towarzyszyli brytyjski marszałek lotnictwa Arthur Tedder, amerykański generał Karl Spaatz oraz generał francuski Jean de Lattre de Tassigny, o godz. 22:30 przyjął bezwarunkową kapitulację niemieckich sił zbrojnych od feldmarszałka Wilhelma Keitla. W Moskwie, ze względu na dwugodzinną różnicę czasu, był już 9 maja. 2 września nastąpiła bezwarunkowa kapitulacja Japonii i tą datę uznaje się za koniec II wojny światowej.

 

 

Śmierć Piłsudskiego

 

pilsudski85 lat temu, 12 maja 1935 roku w Belwederze o godz. 20:45 zmarł marszałek Józef Piłsudski. Pięć dni później odbył się jego pogrzeb na Wawelu. Śmierć Józefa Piłsudskiego 12 maja 1935 roku nie nastąpiła nagle. O złym stanie zdrowia Marszałka było wiadomo już od obchodów Święta Niepodległości 11 listopada 1934 roku. Wtedy to Piłsudski zasłabł i trzeba było skrócić uroczystości. Lekarze zdiagnozowali nowotwór i uprzedzili, że wodzowi pozostało kilka, najwyżej kilkanaście tygodni życia. Pod koniec 1934 roku stan zdrowia Piłsudskiego był już bardzo zły. Coraz częściej gorączkował, bardzo źle sypiał, pojawiła się również opuchlizna nóg. Od stycznia 1935 roku występowały silne ataki bólów. Adiutant marszałka Mieczysław Lepecki wspominał: "Później zaczęły zjawiać się wymioty. Wszystkie te objawy Marszałek przypisywał niedyspozycjom przewodu pokarmowego i począł stosować dietę. A więc najpierw zrezygnował z potraw ciężkostrawnych, potem zaczął ograniczać porcje, aż wreszcie rozpoczął głodówkę leczniczą". 21 kwietnia Piłsudski, po długich namowach, zgodził się wreszcie na przybycie z Wiednia profesora Karla Wenckebacha, znanego specjalisty od chorób nowotworowych. Cztery dni później przeprowadzono badania. Diagnoza nie pozostawiała nadziei: nowotwór złośliwy wątroby nie nadający się do operowania. Informację tę przekazano gen. Składkowskiemu, który o wyniku badań poinformował prezydenta i premiera. 4 maja marszałek Piłsudski przewieziony został do Belwederu. Tydzień później nastąpił krwotok z ust. Ostatnie chwile życia Piłsudskiego 12 maja tak opisywał w swoim diariuszu adiutant marszałka w Belwederze rotmistrz Aleksander Hrynkiewicz: "Ksiądz zaczyna modlitwy, podają oleje święte, którymi namaszczono rytuałem przewidziane miejsca, na głowie Komendanta. Otoczenie klęczy i modli się. Rodzina wpatrzona w oblicze Komendanta z niemym bólem, niezupełnie jeszcze świadoma tragedii nadchodzącej chwili. Zbliża się kres życia Komendanta, to widzi się i czuje bez słów i wyjaśnień. (...) Komendant szklistym i nieruchomym wzrokiem patrzy w przestrzeń jakby czynił przegląd obrazu swego bohaterskiego i tragicznego życia. Jakieś myśli, jakąś wolę objaśnia słabym ruchem rąk, które za życia i w czasie choroby były zawsze tak czynne i ruchliwe. (...) Minuty ciągną się jedna za drugą długie jak minione dziesiątki lat brzemienne historią. Odwracam głowę, na tarczy zegara 8.45, koniec epoki związanej z życiem Wielkiego Człowieka". Tuż po śmierci marszałka, salon Pałacu Belwederskiego, w którym nastąpił zgon, zamieniono na kaplicę żałobną, gdzie na katafalku spoczywało jego ciało. Przy zmarłym zaciągnięto wartę honorową, którą pełnili czterej oficerowie, dwóch podoficerów i dwóch szeregowych. Wykonana ze srebra trumna z ciałem Piłsudskiego wystawiona była w Belwederze 13 i 14 maja. Katafalk przybrany był w purpurowe sukno z godłem Rzeczypospolitej. Zwłoki marszałka ubrane były w mundur, przepasany wielką wstęgą orderu Virtuti Militari i z bojowymi orderami na piersiach. W rękach Piłsudski trzymał obrazek Matki Boskiej Ostrobramskiej. Nad głową zmarłego umieszczono przybrane kirem sztandary wojska polskiego z 1831 i 1863 r. oraz sztandary legionowe. Obok stała kryształowa urna z sercem marszałka, przy niej położono czapkę maciejówkę, buławę marszałkowską oraz szablę. 15 maja trumnę z ciałem Piłsudskiego przewieziono na lawecie zaprzężonej w sześć koni do katedry św. Jana. Ustawiono ją w nawie głównej świątyni. Tam marszałka żegnały tłumy. Wydarzenia te tak wspominał Stanisław Cat-Mackiewicz: "Ciało Marszałka Piłsudskiego wniesiono do katedry św. Jana, pozostawiono na noc pod sklepieniem. I tłum warszawski od rana zaczął płynąć jak rzeka. Było tysiące, dziesiątki, setki tysięcy ludu - ludzie stali jedenaście godzin czekając swojej kolei, aby na chwilę przejść prędko koło trumny, aby rzucić choć okiem na jej zamknięte wieko" (S. Cat-Mackiewicz "Historia Polski od 11 listopada 1918 r. do 17 września 1939 r."). 17 maja wieczorem pociąg wiozący ciało Piłsudskiego ruszył do Krakowa, na jego trasie zgromadziły się tysiące ludzi, aby oddać zmarłemu hołd. "Pociąg z oświetloną reflektorami platformą, na której wysoko spoczywała trumna Marszałka, szedł wolno przez Radom, Kielce, Jędrzejów, Miechów do Krakowa przez całą noc. Przy trumnie trzymali wartę generałowie, oficerowie i szeregowi. W jednym z wagonów jechała rodzina Marszałka. Noc była ciemna, od czasu do czasu padał drobny deszcz. Wzdłuż toru kolejowego mieszkańcy rozpalili ogromne ogniska, żegnając odjeżdżającego na zawsze Józefa Piłsudskiego" - pisał Cat-Mackiewicz. Pociąg żałobny z trumną Piłsudskiego dotarł do Krakowa w sobotę rano 18 maja. Na dworcu na jego przyjazd oczekiwali prezydent RP, rząd, generalicja, korpus dyplomatyczny oraz różnego rodzaju delegacje. Ośmiu generałów, z Juliuszem Rómmlem na czele, przeniosło trumnę z platformy na lawetę armatnią. Po odprawieniu modłów przez metropolitę krakowskiego arcybiskupa Adama Sapiehę, kondukt ruszył na Wawel. Na czele pochodu szedł oddział doboszy z werblami, następnie postępowała orkiestra wojskowa, poczty sztandarowe przysłane przez wszystkie pułki Wojska Polskiego oraz duchowieństwo. Po nich szedł okryty kirem koń Piłsudskiego. Za nim jechała laweta z trumną, ciągnięta przez sześć karych koni. Otaczało ją 12 adiutantów z obnażonymi szablami. Po dotarciu na wzgórze wawelskie przemówienie ze stopni katedry wygłosił prezydent Ignacy Mościcki, który żegnając marszałka mówił m.in.: "Cieniom królewskim przybył towarzysz wiecznego snu. Skroń jego nie okala korona, a dłoń nie dzierży berła. A królem był serc i władcą doli naszej. Półwiekowym trudem swego życia brał we władanie serce po sercu, duszę po duszy, aż purpurą królestwa swego ducha zagarnął niepodzielnie całą Polskę". Następnie generałowie, przy dźwiękach dzwonu Zygmunta, wnieśli trumnę do katedry. Po mszy pontyfikalnej, którą celebrował metropolita Sapieha, generałowie znieśli ciało marszałka do krypty św. Leonarda. Na zakończenie uroczystości ustawione na wawelskim wzgórzu działa oddały 101 strzałów armatnich. W całym kraju zapanowała trzyminutowa cisza. Szacuje się, że w pogrzebie w Krakowie wzięło udział około 100 tysięcy osób, kondukt ciągnął się przez kilka kilometrów.

 

Papież Polak, papież Słowianin

 

100 lat temu, 18 maja 1920 roku, w Wadowicach urodził się Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II. W Polsce i Litwie rok 2020 został ustanowiony Rokiem Jana Pawła II. W uchwale przyjętej przez Sejm w czerwcu 2019 roku ustanawiającej rok 2020, zwrócono uwagę, że Jan Paweł II zajmuje „szczególne miejsce w historii Polski i Europy, a jego zdecydowane upominanie się o prawo naszej ojczyzny do wolności wśród narodów Europy, jego praktyczna obrona praw naszego narodu, uczyniły Ojca Świętego najważniejszym z ojców niepodległości Polski”. W uchwale Senatu z października 2019 roku czytamy, że „jako intelektualista, filozof i poeta, ale także aktor, miał doskonały kontakt z osobami ze świata nauki, kultury i sztuki, a jednocześnie docierał ze swym nauczaniem, jako pielgrzym i turysta, miłośnik gór, do młodego pokolenia, które darzyło go wyjątkową miłością”. W grudniu 2019 roku Sejm Litwy ustanowił rok 2020 Rokiem Jana Pawła II. Wniosek Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin został poparty przez wszystkich parlamentarzystów. „Święty Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który odwiedził Litwę. Jego wizyta duszpasterska (w krajach bałtyckich) w 1993 roku stała się wielkim moralnym i dyplomatycznym wsparciem dla Litwy po odzyskaniu niepodległości” – podkreślono w uchwale.

 

Leopold Tyrmand

 

tyrmand100 lat temu, 16 maja 1920 roku w Warszawie urodził się pisarz, autor „Złego” i „Dziennika 1954”, Leopold Tyrmand. Sejm RP przyjął uchwałę w sprawie ustanowienia 2020 Rokiem Leopolda Tyrmanda. „Był nie tylko bezlitosnym krytykiem komunizmu, ale także arbitrem warszawskiej elegancji, znawcą i namiętnym propagatorem zakazanego w czasach stalinowskich jazzu […]. W połowie lat sześćdziesiątych zdecydował się na emigrację. Zza oceanu celnie i błyskotliwie analizował system, który zniewalał Europę Środkową i Wschodnią. W pamflecie „Cywilizacja komunizmu” uznał ten ustrój za najgorszą plagę, jaka spotkała ludzkość. W epoce kontrkultury i młodzieżowego buntu Tyrmand był ważnym głosem amerykańskiego konserwatyzmu” – brzmią słowa uchwały.

 

Odrodzenie samorządu w Polsce

 

30 lat temu, 27 maja 1990 roku, odbyły się wybory samorządowe – pierwsze w pełni demokratyczne wybory w Polsce po 1945 roku. Ponad połowę głosów zdobyli kandydaci „Solidarności”. Ustawa samorządowa z 1990 roku, która stworzyła samorządne gminy, uważana jest za jeden z filarów III RP i uchodzi za jedną z najbardziej udanych reform okresu transformacji politycznej. W wyniku wyborów samorządowych z dnia 27 maja 1990 roku pierwszym przewodniczącym Rady Gminy Zakliczyn został Stefan Świderski, a wójtem Gminy Zakliczyn Władysław Dudek.

 

wykorzystałem w artykule informacje z portalu: dzieje.pl, zdjęcia Vikipedia

 

 

 

Partner zakliczyninfo

Rozlicz PIT Online z PITax.pl dla OPP. Projekt realizujemy we współpracy z IWOP.

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych