tance

Przejście do firmy KM-Net

reklama2020

olszwywoz

nitus3

rok2020Rok 2020, to rok ważnych rocznic i wydarzeń. Wystarczy napisać, że w tym roku obchodzić będziemy 100 rocznicę Bitwy Warszawskiej zwaną również Cudem nad Wisłą, 100 lecie urodzin Karola Wojtyły – polskiego papieża św. Jana Pawła II i 15 -ta rocznica jego śmierci, 100 lat temu urodził się również Leopold Tyrmand. Warto wiedzieć, że w lutym przypadają dwie ważne rocznice; dzień 1 lutego 95 lat temu uważa się za datę narodzin Polskiego Radia, natomiast 80 lat temu w nocy z 9 na 10 lutego to początek sowieckiej, wielkiej akcji wysiedleńczej Polaków z Kresów.

 

O tym przeczytacie w dzisiejszym odcinku "Roku rocznic."

 

Narodziny Polskiego Radia

 

95 lat temu, 1 lutego 1925 roku Polskie Towarzystwo Radiotechniczne na fali 385 metrów w Warszawie nadało pierwszą próbną audycję. Ta data uznawana jest za dzień narodzin Polskiego Radia. W niedzielny wieczór o godzinie 18.00 ze stacji nadawczej Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego w Warszawie popłynęły w eter pierwsze słowa. Inżynier Roman Rudniewski powiedział do mikrofonu: "Tu próbna stacja radionadawcza PTR, fala 385 metrów". Informacja o przyznaniu koncesji spółce Polskie Radio została nadana 18 sierpnia 1925 roku. Dalszą konsekwencją takiej decyzji władz było zakończenie działalności próbnej stacji nadawczej Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego i niejako przeniesienie nielicznych jeszcze radioamatorów półtora roku wstecz – do czasów bez polskiego słowa w eterze. Sytuacja taka trwała trzy miesiące. Przeciągające się prace związane z budową studia i stacji nadawczej doprowadziły do zawarcia porozumienia, na mocy którego współfinansowana przez Polskie Radio stacja PTR wznowiła nadawanie. Reaktywacja nastąpiła 26 listopada 1925 roku. Jak wspomina Maciej Józef Kwiatkowski w książce „Narodziny Polskiego Radia”, w cztery miesiące nadano wówczas łącznie ponad sto półtoragodzinnych i dwugodzinnych transmisji. Rekordowa pod tym względem była czterogodzinna audycja sylwestrowa. Na ten okres przypada też dynamiczny rozwój warstwy programowej – zrealizowane zostało pierwsze słuchowisko, nadano powieść w odcinkach, a także rozpoczęto emisję audycji oświatowych. Renesans stacji Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego trwał do 14 marca 1926 roku, kiedy to rozpoczęły się prace związane z dostosowaniem ośrodka nadawczego przy ulicy Narbutta w Warszawie do Kompletdetefonpotrzeb Polskiego Radia. W 1925 roku powstaje, według pomysłu doktora Zbigniewa Chamca, pierwszy masowo produkowany polski odbiornik radiowy – Detefon (na zdjęciu). Uroczysta inauguracja programu Polskiego Radia odbyła się po trwających kilkanaście dni testach – 18 kwietnia 1926 roku o godzinie siedemnastej. Słowami „Halo, halo. Polskie Radio Warszawa. Fala 480 metrów” przywitała się ze słuchaczami Janina Sztopkówna. Po niej głos zabrali minister spraw zagranicznych dr Aleksander Skrzyński, minister wyznań religijnych i oświecenia publicznego prof. Stanisław Grabski, a także prezes zarządu Polskiego Radia inż. Tadeusz Sułowski i naczelny dyrektor Polskiego Radia dr zygmuntchamiecZygmunt Chamiec (na zdjęciu). Od tego dnia polską mowę w eterze można było usłyszeć codziennie od godziny siedemnastej do dwudziestej trzeciej. Studio, amplifikatornia i pomieszczenia redakcyjno-biurowe mieściły się w budynku Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego przy ulicy Kredytowej 1 w Warszawie. W pierwszych tygodniach emisji Polskie Radio zderzyło się z nową rzeczywistością, jaką był przewrót majowy. Radiostacja nie stała się jednak wówczas celem ani dla jednej ani dla drugiej strony – jako środek do komunikacji ze społeczeństwem została wykorzystana dopiero w późniejszych latach. Sam nadawca ograniczył jedynie emisję audycji rozrywkowych i odczytów skupiając się na wieczornych koncertach muzyki poważnej. W 1927 roku Polskie Radio planowało pokryć obszar Polski sygnałem z dwunastu stacji nadawczych – w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Katowicach, Wilnie, Lwowie, Łodzi, Lublinie, Grudziądzu, Gdyni, Równem i Wołkowysku. Życie zweryfikowało te plany i ostatecznie zdecydowano się na rezygnację z Lublina, zastąpienie Grudziądza i Gdyni przez silną stację w Toruniu oraz zastąpienie Równego przez Łuck i Wołkowyska przez Baranowicze. Planów tych nie udało się jednak w pełni zrealizować przed wybuchem wojny. Krakowski nadajnik Polskiego Radia uruchomiony został 15 lutego 1927 roku. Stacja zlokalizowana została przy ulicy Malczewskiego. Pierwszego dnia na fali o długości 422 metry można było usłyszeć muzykę z płyt oraz retransmisję koncertu z Warszawy. Dwa tygodnie później – 1 marca 1927 roku – Polskie Radio Kraków rozpoczęło regularną emisję programu. Lata 1935 - 1939 to okres świetności i dynamicznego rozwoju radia. Jego kierownik literacki Witold Hulewicz pozyskuje do współpracy cenionego i popularnego dramaturga Jerzego Szaniawskiego. Ten specjalnie dla radia pisze słuchowiska, m.in. sławny "Zegarek".
Dzięki łączom radiowym słynnego przemówienia ministra Becka w Sejmie może słuchać cały świat. Rok 1939. Rola radia w propagandowym wykorzystaniu prowokacji gliwickiej. Przemówienia Prezydenta Warszawy Stefana Starzyńskiego, także to ostatnie z 23 września - dnia, w którym Polskie Radio zamilkło. Lata 1942 - 1944 to czas konspiracji radiowców. Ich największym osiągnięciem, a zarazem sensacją na skalę światową było nadanie podczas powstania warszawskiego 122 audycji po polsku i 46 po angielsku. W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku z Lublina do Moskwy wyjechała delegacja Polskiego Komitetu Odrodzenia Narodowego. Celem wizyty w stolicy ZSRR było otrzymanie pomocy technicznej dla budowy własnej radiofonii. Do Lublina skierowano specjalny wagon kolejowy z wmontowaną stacją nadawczą o mocy 10 kW. Radiostacja ta - zwana później "Pszczółką" - została uruchomiona 11 sierpnia 1944 roku. Program rozpoczęto od nadania Manifestu PKWN. Pod koniec 1944 roku rozgłośnia lubelska nadawała do 6 godzin programu dziennie. Dominowały audycje informacyjne i komunikaty. Zgodnie z rozporządzeniem władzy ludowej ludność musiała oddać wszystkie odbiorniki radiowe i radiostacje. W zamian na ulicach pojawiły się "szczekaczki". 22 listopada PKWN wydał dekret "O utworzeniu przedsiębiorstwa państwowego Polskie Radio". Po przerwie spowodowanej II wojną światową, 11 lutego 1944 roku wznowiła działalność radiostacja krakowska. Rok 1949 zapisuje się w dziejach polskiej radiofonii jako czas, kiedy ustawiono najwyższy na świecie (335 m) maszt radiowy w Raszynie. We wczesnych latach 50. zaledwie 10 procent programów emitowano "na żywo", pozostałe pochodziły z nagrań. W roku 1950 powstał pierwszy magazyn publicystyczny - "Muzyka i Aktualności", który od razu cieszył się wielką popularnością wśród słuchaczy. Sytuacja polityczna, eskalacja terroru i cenzury, procesy polityczne i zasada zbiorowej odpowiedzialności za błędy, miały wpływ na kondycję Polskiego Radia. W roku 1952 radio relacjonowało uchwalenie Konstytucji PRL oraz uroczystości zakończenia budowy placu Konstytucji. Wraz ze śmiercią Stalina nastały czasy politycznej odwilży. W 1954 roku z kierownictwa Polskiego Radia odszedł pułkownik Urzędu Bezpieczeństwa Romuald Gadomski, a jego miejsce zajął Tadeusz Galiński. Rozpoczął się okres twórczych poszukiwań. Powstał program publicystyczny "Z kraju i ze świata", utworzono pracownię socjologiczną Polskiego Radia, z której później wyrośnie OBOP. W 1955 roku w Soplicowie zorganizowano kurs dla sprawozdawców i reporterów radiowych. Nastąpiły zmiany w polityce kadrowej - Maciej Józef Kwiatkowski został pierwszym bezpartyjnym dyrektorem Polskiego Radia. Rola informacyjna tego medium wzrasta wraz ze zwiększeniem się liczby abonentów - jest ich ponad 3 miliony. W roku 1956 umiera Bolesław Bierut. Zmniejsza się rola i władza Urzędu Bezpieczeństwa. 26 października 1956 roku pierwszym sekretarzem KC zostaje Władysław Gomułka, witany i popierany z niebywałym entuzjazmem przez cały naród. Socjalizm w Polsce osiąga swoje apogeum. W kwietniu 1956 roku nowym szefem Polskiego Radia i Telewizji został Włodzimierz Sokorski, który jako jedyny w historii tej instytucji utrzymał się na stanowisku przez 14 lat. W roku 1958 powstała powieść radiowa w odcinkach, nadawana do dnia dzisiejszego - "Matysiakowie". W roku 1958 uruchomiono Program III PR na falach ultrakrótkich. W roku 1962 był on już programem ogólnopolskim i cieszył się zasłużoną sławą i popularnością ze względu na swe nowatorstwo - m.in. nadawanie programów i reportaży na żywo. Na popularniej "Trójce" wychowało się m.in. pokolenie, które odegrało duża rolę w ramach tzw. Muzyki Młodej Generacji. W roku 1962 wprowadzono całodzienny program II, a w roku 1966 uruchomiono program nocny. W 1970 roku, po odejściu Gomułki, rozpoczęła się epoka gierkowska, okres politycznej i społecznej odwilży. Powstało kilka nowych audycji - "Lato z radiem", "Sygnały dnia", "W samo południe". W 1974 roku urchomiono IV Program PR i oddano do użytku najwyższy na świecie maszt w Gąbinie (na XXX-lecie PRL). W repertuarze radia znalazło się wiele reportaży, felietonów i relacji "na żywo" z najważniejszych wydarzeń w kraju, np. z pierwszej wizyty w Polsce papieża Jana Pawła II w 1979 roku. 13 grudnia 1981 - stan wojenny. Wszystkie obiekty Polskiego Radia obsadziły oddziały wojska. Rozpoczęło działalność podziemne Radio Solidarność. Późniejsze dzieje Polskiego Radia to powstanie Studia S1, nowe programy radiowe, nowoczesny sprzęt muzyczny. 29 grudnia 1992 Sejm uchwalił „Ustawę o radiofonii i telewizji”: zdecydowano o podziale Państwowej Jednostki Organizacyjnej „Polskie Radio i Telewizja” na dziewiętnaście niezależnych spółek:

Telewizja Polska S.A.;
Polskie Radio S.A., nadające programy ogólnopolskie;
17 spółek regionalnych Polskiego Radia.

Konsekwencją Ustawy było powstanie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. 31 grudnia 1993 Polskie Radio stało się spółką akcyjną Skarbu Państwa. Pod koniec lipca 2010 uruchomiono stronę internetową moje.polskieradio.pl Dzisiaj wszystkie rozgłośnie Polskiego Radia dostępne są w Internecie, ale też konkurują z około 300 prywatnymi rozgłośniami. Obok standardowych programów PR funkcjonuje również kilkadziesiąt specjalnych stacji tematycznych, nadawanych w ramach serwisu moje.polskieradio.pl.

 

13 lutego obchodzony jest Światowy Dzień Radia, który proklamowany został przez Organizację Narodów Zjednoczonych do Spraw Oświaty, Nauki i Kultury UNESCO w 2011 roku.

 

Źródła informacji:

1. www.polskieradio24.pl
2. www.filmpolski.pl
3. pl.wikipedia.org

 

 

Sowieckie deportacje Polaków z Kresów

 

StalinŻaden inny dyktator nie dysponował tak gigantyczną ilością pustej ziemi umożliwiającej przesiedlanie nawet całych narodów. Chłopi walczący z kolektywizacją, Tatarzy Krymscy, Kurdowie, Koreańczycy, ludy Kaukazu, Ukraińcy, Niemcy, Litwini, Kałmucy… Stalin bez mrugnięcia okiem rzucał po mapie tysiącami istnień ludzkich. To samo zrobił z Polakami. 80 lat temu, nocą z 9 na 10 lutego 1940 roku zaczęły się deportacje i wywózki Polaków z Kresów. Wywózka dotknęła rodziny polskich urzędników, osadników wojskowych, także inteligencję. Tracili wszystko, wywożeni na wschód w bydlęcych wagonach. Było to zjawisko starannie zaplanowane do którego władze sowieckie musiały się należycie przygotować. Już 5 grudnia 1939 roku, a więc w niespełna cztery miesiące po zajęciu nowych ziem, Biuro Polityczne KC WKP(b) wraz z Radą Komisarzy Ludowych ZSRR podjęły decyzję o usunięciu z okupowanych ziem tzw. „elementów niepewnych„, czyli w większości Polaków zamieszkujących tereny Zachodniej Ukrainy i Białorusi. Podczas wywózek na szeroką skalę zastosowano zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Osadnicy ziemscy, którzy osiedlili się na tych terenach po zakończeniu wojny 1920 roku, przedstawiciele administracji, wolnych zawodów, żołnierze, robotnicy i chłopi zostali deportowani na Wschód, wszystkie te grupy społeczne stały się elementem wrogim z powodu swego polskiego pochodzenia. Polacy, szczególnie odporni na propagandę sowiecką, aktywnie działający w środowiskach społecznych i religijnych byli szczególnym zagrożeniem dla nowych władz. Niechęć Białorusinów i Ukraińców, a także Żydów stała się wygodnym pretekstem, wywózki ”polskich panów” tłumaczonej w sowieckiej propagandzie jako sprawiedliwość dziejową. W rzeczywistości było to działanie, dzięki któremu w sposób masowy władze w Moskwie pozbyły się osób mogących stawiać silniejszy opór wobec zachodzących zmian prawnych i społecznych. Deportacja stała się również zjawiskiem niezwykle dochodowym, gdyż ludność zsyłana w głąb ZSRR pozostawiała na miejscu dotychczas posiadany majątek, zabierając ze sobą jedynie przedmioty codziennego użytku. Wyposażenie gospodarstw domowych było następnie sprzedawane członkom administracji sowieckiej po ”oficjalnych” cenach czyli około 10 -cio krotnie taniej niż w rzeczywistości. W wielu wypadkach sumy te były następnie przesyłane do dawnych właścicieli, co pozwoliło zesłanym na zakup niewielkiej ilości pożywienia.

Podczas tzw. pierwszej okupacji sowieckiej na ziemiach polskich miały miejsce cztery deportacje:

 

1. Pierwsza deportacja, deportacja lutowa – miała ona miejsce w nocy z 9/10 lutego 1940 roku. Jej ofiarą padli głównie tzw. „spiecpieriesieliency-osadniki” czyli: osadnicy wojskowi, pracownicy leśni, pracownicy PKP, niżsi urzędnicy państwowi. Podczas pierwszej deportacji do obwodów RFSRR: czelabińskiego, mołotowskiego, archangielskiego, irkuckiego, kirowskiego, jarosławskiego, iwanowskiego, nowosybirskiego, omskiego i innnych, a także do Komi ASRR, Baszkirskiej i Jakuckiej ASRR oraz Krajów Krasnojarskiego i Ałtajskiego zesłano około 141 tys. obywateli polskich.
2. Druga deportacja, deportacja kwietniowa. Miała ona miejsce nocą z 12 na 13 kwietnia 1940 r. Podczas tej deportacji ucierpiały głównie rodziny należące go grupy określanej przez NKWD mianem „administratiwno-wysłannyje”: policjantów, wojskowych, wysokich urzędników państwowych, pracowników służby więziennej, nauczycieli, działaczy społecznych, kupców a także przemysłowców. Miejscami przymusowego osiedlenia były północne obwody Kazachskiej SRR: aktiubiński, akmoliński, kustanajski, pietropawłowski, semipałatyński, pawłodarski oraz północno-kazachstański a także obwód czelabiński w RFSRR. Według dokumentacji NKWD wywózka kwietniowa w swym zakresie dotknęła ok. 61 tys. ludzi z czego 80% całości transportów stanowiły kobiety i dzieci.
3. Trzecia deportacja. Wywózka ta objęła okres od maja do lipca 1940 r. Władze radzieckie rozwiązały w ten sposób problem tzw. bieżeńców czyli ludzi, którzy w obawie przed wojskami niemieckimi uciekli na Wschód. „Spiecpieriesielency-bieżency” osiedleni zostali w: archangielskim, czelabińskim, wołogodzkim, irkuckim, mołotowskim, nowosybirskim, gorkowskim obwodzie RFSRR a także w Kraju Ałtajskim i Krasnojarskim oraz w Komi, Maryjskiej, Jakuckiej ASRR. Deportacja ta rozpoczęta nocą z 28/29 maja trwała aż do końca lipca 1940 r. i pochłonęła ok. 79 tys. osób, głównie Żydów.
4. Czwarta deportacja trwała na przełomie maja i czerwca 1941 roku. Podczas tej ostatniej wielkiej wywózki ludności do Kazachskiej SRR, Kraju Krasnojarskiego i Ałtajskiego oraz obwodzie nowosybirskim RFSRR a także w dorzeczu Obu zesłano około 42 tys. ludzi, głównie mieszkańców Litwy i Republik Nadbałtyckich a także Białostocczyzny, Wileńszczyzny i Grodzieńszczyzny i zachodnich obwodów Ukrainy i Białorusi. Ze względu na przypadającą w tym czasie ofensywę niemiecką w ZSRR znaczna część transportów nie dotarła na miejsce przeznaczenia padając łupem Luftwaffe.

deportacjeWysiedlenia przeprowadzane były głównie nocą a w nielicznych wypadkach miały miejsce nad ranem lub w dzień. Zgodnie z rozkazem deportowani mieli zostać przesiedleni nie dalej jak kilkaset kilometrów i zamieszkać w sąsiednim rejonie lub obwodzie. Było to oczywistym kłamstwem. Po odczytaniu rozkazu NKWD przystępowało do rewizji mieszkania. Jej przebieg był na ogół bardzo brutalny. Płacz dzieci oraz widok męża czy ojca leżącego na podłodze lub stojącego w kącie izby wywoływał u kobiet niesamowitą rozpacz i poczucie zupełniej bezsilności. W ciągu kilkunastu minut miały one spakować najpotrzebniejsze rzeczy. W zaistniałej sytuacji było to oczywiście niemożliwe, rozpacz i dekoncentracja pozbawiały możliwości logicznego myślenia. Znaczny wpływ na dalsze losy zesłańców miał charakter oficera NKWD. To od niego zależała wielkość bagażu a także przyznany czas, mógł on również wydać zakaz opuszczania pomieszczenia co znacznie utrudniało pakowanie najpotrzebniejszych rzeczy. Pustoszały całe wsie i gminy. Ludzi wysyłano na stację kolejową specjalnie przygotowanymi wozami, gdzie w niesprzyjających warunkach czekali na pociąg przez kilka następnych godzin. Wielu wspomina po latach bardzo długi czas oczekiwania na „eszelon„ jako formę „zapłaty„ za morderczą podróż. Stwierdzenie mjr. Adama Solskiego, że 50% wagonów jakie istnieją w ZSRR to wagony więzienne jeśli nie było zgodne z prawdą było jej na pewno bardzo bliskie. Wagony jakimi przewożono zesłańców były nieocieplanymi, brudnymi i ciemnymi wagonami towarowo – bydlęcymi, specjalnie przygotowanymi do przewozu ludzi. Podstawowym „wyposażeniem„ każdego z nich był kubeł lub blaszane korytko przeznaczone do załatwiania swych najpilniejszych potrzeb fizjologicznych oraz żelazny piecyk tzw. ”koza”, której z braku węgla, drewna lub innych łatwopalnych materiałów przeważnie nie używano. Każdy z wagonów był w stanie pomieścić nie więcej niż 30 osób jednak zamykano w nim około 50 ludzi. Przeważnie podróż w zaplombowanych wagonach trwała od kilku tygodni do ponad miesiąca. Brudne bydlęce wagony stawały się dla zesłańców domem, w którym zmuszeni byli mieszkać przez wiele tygodni. To tu rozgrywały się przerażające sceny z jednej strony ludzie umierali z wycieńczenia, mrozu i chorób ale też w wagonach tych rodziły się dzieci. Noworodki nie miały jednak najmniejszych szans na przeżycie, brud i brak pożywienia robiły swoje. W wielu relacjach są z przypadki wyrzucania martwych dzieci przez okienka wagonów lub organizowania specjalnych postojów podczas, których wagony były otwierane i wyciągano z nich zwłoki dzieci oraz dorosłych, które przez kilka dni znajdowały się w wagonie razem z pozostałymi przy życiu zesłańcami. Tak oto w sposób ”naturalny” jeszcze w trakcie podróży eliminowano jednostki najsłabsze, które z pewnością nie przeżyłyby na miejscu kilku najbliższych tygodni. Wywożeni cierpieli w wagonach z gorąca i chłodu a także pragnienia i głodu. Zbliżanie się do okien pociągu było surowo wzbronione. Często podczas długich postojów, organizowanych poza miastem, ludzie zamknięci w wagonach próbowali podejść do okna i zaczerpnąć świeżego powietrza lub ukoić pragnienie odrobiną śniegu czy kroplą deszczu. Wszystko to kończyło się natychmiastową interwencją strażnika, który za pomocą bagnetu odpędzał wszystkich zebranych przy oknie. Wyżywienie deportowanych w dużej mierze zależało jedynie od woli naczelnika transportu. W wielu wypadkach podczas podróży ludzie otrzymywali jedynie wrzątek lub chochlę cienkiej zupy raz na kilka dni. Zesłańcy podczas podróży praktycznie nie opuszczali wagonów.

 

Deportacja nie była niczym nowym w Rosji. Przesiedlania ludności stosowano od wieku XVII, a nawet wcześniej. W naszym pojęciu to było traktowanie nieludzkie, a w Rosji to było naturalne – to opinia prof. Janusza Oziemkowskiego z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

Dr Robert Wyszyński - ekspert Centrum Analiz Instytutu Jagiellońskiego, były dyrektor Instytutu Kresowego - przypomina, że już w 1938 roku na tych terenach nad Zbruczem zlikwidowano ponad 100 tysięcy Polaków, a zesłano ich około 50 tysięcy, więc sam proces zsyłek obejmuje okres około 20 lat, a nie tylko lata 1940-1941. Niedokładne szacunki podają liczby od 300 tysięcy do miliona Polaków wywiezionych na Syberię.

Z kolei ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski, syn Jana Zaleskiego, którego rodzina wywodziła się z Korościatyna i Monasterzysk (powiat Buczacz): "....Nic tak nie rani Polaków, wywodzących się z dawnych Kresów Wschodnich, jak słowo „repatriacja”. Przymusowe przesiedlenie, którego doznali, było bowiem dla nich wypędzeniem z Ojczyzny, a nie powrotem do niej. Stało się to w wyniku zdrady Amerykanów i Anglików, którzy Kresy, jak i całą Polskę, cynicznie sprzedali Sowietom za przysłowiową czapkę gruszek....."

 

Bibliografia:
1. Czesław Brzoza, Polska w czasach niepodległości i drugiej wojny światowej, 1918 – 1945, wyd. FOGRA.
2. Bronisław Wysoczański, Kto to przeżył? … POLAK mały! Wczesne dzieciństwo Sybiraka.
3. Mateusz Szlezak, Deportacje Polaków na wschód 1940-1941, Historia.org.pl

 

Partner zakliczyninfo

Rozlicz PIT Online z PITax.pl dla OPP. Projekt realizujemy we współpracy z IWOP.

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych