Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

slona2„W dniu 30 października po kolacji i rozstawieniu czujek - nie przeczuwający niczego oddział - ułożył się do snu. W izbie spał dowódca oddziału por. „Radomyśl”, jego zastępca pchor. „Doktor” oraz łączniczka „Janczar”. Reszta żołnierzy rozkwaterowała się w stodole stojącej nieco poniżej domu Bochenka. W odległości ok. 100 metrów w kierunku południowym, gdzie teren wznosi się do góry, był las. Od domu w lewo biegnie polna ścieżka do lasu w kierunku wsi Brzozowa. Od domu teren opadał stromo w dół w kierunku północnym. Poniżej domu i stodoły stał płot grodzony z gałęzi wierzbowych, poniżej płotu parów porośnięty drzewami i łoziną, środkiem parowy między drzewami wił się mały potok. W lewym narożniku domu pod śliwą stał ustawiony w kierunku lasu partyzancki rkm. Zmęczeni żołnierze spali jeszcze mocno…”

„Gdy doszedłem do drzewa i odwróciłem się, huraganowym ogniem ryknęły, wydawało się setki luf. Dostałem w głowę - czoło i w bark. Przewracając się widziałem, że już pali się stodoła, a z niej wyskakuje paru żołnierzy. Przewróciłem się na korzeniach drzewa głową w dół i zsunąłem się do jaru. Ktoś skulony przebiegł dróżką w dół jaru. Po chwili wczołgałem się na tę dróżkę i zobaczyłem kogoś skaczącego przez żerdzie do jaru. Poszło za nim kilka serii, zwalił się do jaru obok mnie…”

Tak wspominali tamte chwile ocaleli partyzanci z niemieckiej obławy na pograniczu Słonej i Brzozowej. W miejscu, gdzie poległo czterech z 24 żołnierzy „Radomyśla”, w tym dowódca i jego zastępca, w najbliższą niedzielę spotkamy się o stóp pomnika w Słonej, by oddać cześć nie tylko tym czterem poległym bohaterom, ale wszystkim uczestnikom Akcji „Burza”. Szczegóły na afiszu.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych