sf2017m

Przejście do firmy KM-Net

olszser1

owywoz

nitus3

bwodaMieszkańcy byłego Domu Nauczycielskiego przy ul. Malczewskiego w Zakliczynie od kilku dni mają pozakręcane krany i zawory, a przed blokiem stoją dwa zbiorniki wody dostarczone przez służby gminne dwunastu żyjącym tutaj rodzinom. Pan Antoni Góral co dopiero wrócił z urlopu, który spędził w Albanii. Jest czwartek, 3 sierpnia, nieco po południu. Pan Góral bardzo zdenerwowany telefonuje do mnie – Wracam z niby zacofanego kraju, gdzie nawet w hotelu były przerwy w dostawie energii, ale wody tam nie brakowało. Tu u nas zastałem upały afrykańskie, a wody w kranach brak. Pan Antoni żąda, abyśmy jako media lokalne zajęły się natychmiast sprawą.

Idę do Urzędu Miejskiego i pytam o sprawę wody w bloku na ul. Malczewskiego. Słyszę od urzędników, że woda z wodociągu została do bloku doprowadzona, a w imieniu wspólnoty mieszkańców stosowny dokument podpisał pan Stanisław Skrzęta. O co więc chodzi z tą wodą ?

Mieszkańcy bloku o problemie z wodą

bkomunikatJadę na ul. Malczewskiego i spotykam się z panem Antonim Góralem u państwa Kukulskich. Wcześniej na klatce schodowej widzę ogłoszenie, że woda z wodociągu jest niezdatna do użytku. Pytam jak to się stało, skoro inni odbiorcy mogą bez przeszkód z wody dostarczanej przez brzeski RPWiK korzystać.

- W czwartek ubiegłego tygodnia (27 lipca) pojawiła się nam piana w kranach – mówi Eugeniusz Kukulskito był niepokojący objaw i czuć było chemię w wodzie. To był dla nas wyraźny sygnał, że coś tu jest nie tak. Przecież silnych opadów deszczu nie było – zastanawia się pan Eugeniusz – ani innych powodów. No więc wynajęliśmy gościa, który czyści studnie. – Trzy lata temu studnie były czyszczone – uzupełnia wypowiedź męża pani Alicja. – Przyjechał, włożył do studni pompy, to z dyszy wyglądało, jakby co najmniej piwo się toczyło – uzupełnia bsciekipan Eugeniusz. – W poniedziałek pracownik z ZUK-u przyjechał wykosić trawę i odsłonił studzienkę kanalizacyjną, z której wypływały ścieki, i to tak wypływały, że aż dekiel podnosiło do góry. Ta studzienka kanalizacyjna jest bardzo blisko naszych studni – dodaje pan Antoni. – To się musiało kilka dni sączyć, bo w obrębie 5 metrów od studzienki kanalizacyjnej widać, że ziemia jest przesiąknięta. Wypompowaliśmy z naszych studni około dwudziestokrotności ich zasobu i dalej to wszystko podchodzi. To musi być jakiś myjący środek, bo się bardzo pieni. Przypuszczamy, że to będzie z myjni samochodowej – dodaje Eugeniusz Kukulski.

brozmowcyCzyli nie korzystacie z wody z sieci wodociągowej ? – upewniam się.

- Korzystaliśmy z wody z własnych studni, tylko w razie jakby się coś nie daj Bóg stało i akurat stało się, to bierzemy wodę z sieci – mówi pani Alicja. – Licznik w piwnicy jest, wszystko jest legalnie. Decydując się na wodę z sieci, zakładaliśmy, że być może kiedyś braknie wody ze studni, choć nigdy do tej pory tak się nie zdarzyło – dodaje pan Eugeniusz. – To skażenie wody w naszych studniach spowodowało, że rury zostały zainfekowane. Wnuczka wylądowała w szpitalu, nie mogli znaleźć jaką bakterią została zakażona. Po tygodniu przywieźliśmy ją do domu. Niby jest wyleczona, ale....dopiero jak woda się zaczęła pienić, to widać było że coś jest nie tak, a ile dni wcześniej piliśmy tą skażoną wodę? Nie wiadomo.

Państwo napisaliście pismo do Pana Burmistrza.....

E. Kukulski: - Tak. Burmistrz na tyle szybko zareagował, że podpięliśmy się do instalacji wodociągowej. Musze tutaj wyraźnie powiedzieć; ani Sanepid, ani Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska nie zareagował, choć jednych i drugich powiadomiłem. WIOŚ powiedział mi, że od tego jest Sanepid, a Sanepid, że oni takiej wody nie badają, tylko urzędniczka z Sanepidu zadzwoniła do Sekretarza Gminy, żeby nam szybko Gmina zapewniła wodę. Już wtedy w czwartek zadzwoniłem do Tarnowskich Wodociągów, które mają certyfikat na badanie wody do celów prawnych, ale dopiero w poniedziałek przysłali tutaj laborantki, które pobrały wodę ze studni. Poprosiłem, żeby pobrały również z kranu. We wtorek rano miałem telefon z Tarnowa, abyśmy absolutnie tej wody „miejskiej” nie używali.

Skoro inni użytkownicy mogą jej używać, to pewnie instalacja wewnętrzna w bloku musiała być bardzo skażona....

E. Kukulski: - Pewnie tak, bo nie sądzę, aby taki był stan wody wodociągowej.

wodazainfMoże trzeba było się w ogóle przepiąć do wody miejskiej ?

A. Kukulska: Studnie są nasze i woda w nich jest bardzo dobrej jakości. Dbamy o to, czyścimy studnie. Te studnie były wcześniej wykopane niż zrobiona tutaj została kanalizacja. Ta feralna studzienka kanalizacyjna jest 10 metrów od studni. Tutaj był jakiś problem z kanalizacją, bo pracownicy ZUK byli tu ze sprzętem, coś sprawdzali....
E. Kukulski: Przepisy są takie, że studzienka kanalizacyjna powinna być oddalona od studni 30 m, a tutaj jest 10 może 15 metrów. Teraz przez dobę (dostaliśmy taki środek do oczyszczania rur od prezesa OSP Tomasza Damiana). Zobaczymy co to da.

Czyli przejdziecie na wodę z wodociągu....

E. Kukulski: Tak, ale nie zostawimy tego tak sobie. Jak tylko przyjdą wyniki z Wodociągów Tarnowskich, to zgłaszam tą sprawę na Policję. Dostarczę odpis tych badań, wypis ze szpitala dziecka – niech sobie porównają to i będzie wszczęta procedura prawna. Będziemy domagać się odszkodowania.

Mieszkańcy bloku są mocno zaniepokojeni cała sprawą i zawiedzeni działaniem służb. Tu przecież chodzi o zdrowie ludzi, a w sąsiedztwie jest przecież szkoła.

Zdaniem administratora kanalizacji; czyli zakliczyńskiego ZUK

W związku z domniemaniem skażenia wody w studniach na ul. Malczewskiego, udaję się w piątek rano do Zakładu Usług Komunalnych w Zakliczynie, aby porozmawiać z kierownikiem Tadeuszem Bukrym. Mówię co mnie sprowadza, Kierownik uprzejmie zaprasza mnie do biura i rzeczowo odpowiada na moje pytania, przy okazji wręczając mi kopię wyjaśnienia ZUK-u do Urzędu Miejskiego z zajścia jakie miało miejsce 24 lipca 2017 roku.

Najpierw pytam o to, czy studzienki kanalizacyjne nie są zbyt blisko studni....

tbukryTadeusz Bukry: Dzisiaj nie ma to żadnego znaczenia, dlatego że zanim buduje się kanalizację, to robi się najpierw projekty, a robiąc projekty, robi się uzgodnienia. Więc pewnie wszystkie normy zostały zachowane w rzeczonym przypadku, skoro projekt został uzgodniony, a następnie zrealizowany.

Rozumiem. Niemiej jednak do zdarzenia przeniknięcia ścieków do studni prawdopodobnie doszło...

T. Bukry: Bardzo mi przykro, ale takie zdarzenia miały miejsce, mają i niestety pewnie będą mieć miejsce. Wycieki ścieków ze studzienki, to nie jest nic nowego. Niestety użytkownicy kanalizacji (nie mylić z administratorem kanalizacji) niejednokrotnie nie użytkują kanalizacji zgodnie z jej przeznaczeniem.

Wyjaśnijmy te pojęcia; użytkownik kanalizacji to mieszkaniec lub przedsiębiorstwo odprowadzający ścieki do sieci, natomiast administrator, to w naszym przypadku Zakład Usług Komunalnych.

T. Bukry: Dokładnie tak. No więc użytkownicy często do kolektora wpuszczają części stałe, które powodują zatykanie kolektora, a w konsekwencji wspomniane wycieki ścieków ze studzienek i przedostawanie się ich do gruntu.

Czy w przypadku studni przy ul. Malczewskiego mogło dojść do takiego zdarzenia ?

T. Bukry: Według mojej wiedzy do takiego zdarzenia mogło dojść. Odkryliśmy to przez przypadek. Mój pracownik realizował zadanie zlecone polegające na koszeniu trawy na drodze gminnej za budynkiem byłego Domu Nauczyciela i podczas tej pracy zauważył wyciek ścieku ze studzienki kanalizacyjnej, zauważył, że poprzez dekiel studzienki wydostaje się ściek. Podjęliśmy natychmiastowe działania. Została wysłana przeze mnie grupa pracowników ze specjalistycznymi urządzeniami, którzy za pomocą tych urządzeń, metodą wuko udrożnili kolektor i ściek popłynął we właściwą stronę.

Przypomnijmy czytelniko; wuko to jedna z najskuteczniejszych metod czyszczenia kanalizacji oraz udrażniania rur. Jest ona nieinwazyjna i obojętna dla środowiska. Czy zatem ściek do tego czasu mógł spowodować skażenie wody w studni ?

T. Bukry: To nie jest tak, że spowodował to skażenie. To jest domniemanie i prosiłbym, aby pisać o domniemaniu, o prawdopodobieństwie, a nie o pewniku. Żeby mówić o pewniku, że ściek spowodował skażenie wody, to musielibyśmy mieć analizy, wyniki badań wody i wtedy mielibyśmy jednoznaczne stwierdzenie faktu. Ja osobiście też domniemam, że mógł być to ściek, ale powiadam – prawdopodobnie. Nie możemy na ten czas używać określenia – na pewno.

Czy Pan Kierownik kontaktował się z mieszkańcami bloku ?

T. Bukry: Nie pamiętam dokładnie, czy to był 25 czy może 26 lipca, ale odwiedził mnie w Zakładzie pan Eugeniusz Kukulski i pytał się co w tej sprawie można zrobić. Powiedziałem panu Eugeniuszowi, że w pierwszej kolejności trzeba znaleźć przyczynę i ją wyeliminować. Skażenie wody w bloku mieszkalnym to studnia; czyli trzeba natychmiast wodę ze studni odciąć od instalacji wodociągowej w bloku. Następnie należało podpiąć się do wodociągu (wody miejskiej), przepłukać tą wodą instalację, a następnie, koniecznie instalację zdezynfekować. Po wykonaniu tych czynności można pić wodę bezpieczną, zdrową. Takie jest moje zdanie na ten temat. Podkreślę, że samo płukanie nic nie daje – jeszcze raz podkreślam: dezynfekcja instalacji, potem ponowne przepłukanie instalacji i po kilku godzinach woda z tej instalacji nadaje się do użytkowania.

Burmistrz Dawid Chrobak o wodnym problemie

O sprawę wody dla mieszkańców bloku zapytałem pana burmistrza Dawida Chrobaka. Oto na finał wypowiedź włodarza Miasta i Gminy Zakliczyn:

bsburmistrz- Niezwłocznie po otrzymaniu zawiadomienia o problemie z wodą w budynku byłego Domu Nauczyciela w Zakliczynie, przeprowadziliśmy w dniu 27.07.2017 r. spotkanie w Urzędzie z przedstawicielami mieszkańców bloku - Panem E. Kukulskim i Panem S. Skrzętą. Zadeklarowałem wszelką możliwą pomoc w tej sprawie. Po spotkaniu mieszkańcy bloku zostali podłączeni do wody miejskiej i zawarliśmy z mieszkańcami bloku umowę na dostawę wody z sieci wodociągowej. Na zlecenie i koszt Gminy Zakliczyn instalacja wewnętrzna została poddana oczyszczeniu. Niezwłocznie po uzyskaniu informacji o problemie druhowie z OSP Zakliczyn, dostarczyli mieszkańcom bloku wodę zdatną do picia. Ponadto w dniu 28.07.2017 r. przedmiotowa sprawa została skierowana do firmy ubezpieczeniowej Gothaer Towarzystwo Ubezpieczeń S.A. ul. Wołoska 22a z siedzibą w Warszawie celem uzyskania stosownego odszkodowania. -

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl