Przejście do firmy KM-Net

olszser1

olszwywoz

nitus3

casting JJN17 września (we wtorek) o godzinie 16 – tej zapraszamy młodzież w wieku od ok. 12 do ok. 15 lat do sali im. S. Jordana w ratuszu na casting do projektu edukacji kulturalnej realizowanego przez stowarzyszenie „Klucz” przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego pod nazwą „Należyty – Teatr w Zakliczynie.” Casting przeprowadzi Jan Jakub Należyty – polski aktor estrady, autor sztuk teatralnych, satyryk, znakomity wykonawca piosenek autorskich i francuskich. Celem projektu „Należyty – Teatr w Zakliczynie” jest zaangażowanie uzdolnionej i wrażliwej artystycznie młodzieży do realizowania swoich pasji związanych ze sztuką i z teatrem. W ramach zadania Jan Jakub Należyty przeprowadzi warsztaty teatralne dla wybranej podczas castingu młodzieży z Gminy Zakliczyn oraz przygotuje i wystawi sztukę „Z lektury na scenę”. Przedstawienie nawiązywać będzie do postaci literackich: Papkin, Konrad, Aniela Dulska, Dziennikarz z Wesela i Chochoł – te postaci „wychodzą” z książek w szkolnej bibliotece, żeby przypomnieć o swoim istnieniu. Przedstawienie będzie realizowane w konwencji komediowej, z piosenkami i z udziałem sprowokowanej publiczności. Warsztaty oraz premiera sztuki teatralnej odbędą się w sali im. Spytka Jordana w zakliczyńskim ratuszu.

 

Co trzeba przygotować na casting ?

 

 

Wiersz Krzysztofa Kamila Baczyńskiego (nie na pamięć, choć można)

 

Niebo złote ci otworzę...

 

Niebo złote ci otworzę,
w którym ciszy biała nić
jak ogromny dźwięków orzech,
który pęknie, aby żyć
zielonymi listeczkami,
śpiewem jezior, zmierzchu graniem,
aż ukaże jądro mleczne
ptasi świt.
Ziemię twardą ci przemienię
w mleczów miękkich płynny lot,
wyprowadzę z rzeczy cienie,
które prężą się jak kot,
futrem iskrząc zwiną wszystko
w barwy burz, w serduszka listków,
w deszczów siwy splot.
I powietrza drżące strugi
jak z anielskiej strzechy dym
zmienię ci w aleje długie,
w brzóz przejrzystych śpiewny płyn,
aż zagrają jak wiolonczel
żal - różowe światła pnącze,
pszczelich skrzydeł hymn.
Jeno wyjmij mi z tych oczu
szkło bolesne - obraz dni,
które czaszki białe toczy
przez płonące łąki krwi.
Jeno odmień czas kaleki,
zakryj groby płaszczem rzeki,
zetrzyj z włosów pył bitewny,
tych lat gniewnych
czarny pył.
15. VI. 1943 r.
Śpiew z pożogi, 1947

 

Fragment z "Lalki" Bolesława Prusa (Oskarżenie Stawskiej o kradzież lalki)

 

„Ku wieczorowi wpada Wirski zadyszany i zmieszany; ciągnie mnie do mego mieszkania, zamyka drzwi, nie zdejmując futra rzuca się na fotel i mówi:
- Wiesz pan, po co wczoraj Krzeszowska siedziała w mieszkaniu Maruszewicza do północy?..
- Do północy, u Maruszewicza?..
- Tak, i jeszcze z tym łotrem swoim adwokatem?... Hultaj Maruszewicz wypatrzył ze swych okien, że pani Stawka ubiera lalkę, a baronowa poszła do niego z lornetką, ażeby to sprawdzić...
- Więc i cóż?... - pytam.
- To, że baronowej przed kilkoma dniami zginęła lalka po nieboszczce córce i że dziś ta wariatka posądza panią Stawską...
- O co?
- O kradzież lalki!...
Przeżegnałem się.
- Śmiej się pan z tego - rzekłem - lalka u nas kupiona...
- Wiem - odparł. - Z tym wszystkim dziś, o dziewiątej, pani baronowa wpadła z rewirowym do mieszkania pani Stawskiej, kazała zabrać lalkę i spisać protokół. Już poszła skarga do sądu...
- Oszalałeś, panie Wirski. Lalka przecież u nas...
- Wiem, wiem, ale co to wszystko znaczy, kiedy już jest skandal - mówił Wirski. - Co najgorsze (wiem to od rewirowego), że pani Stawka nie chcąc, ażeby Helunia dowiedziała się o lalce, z początku nie chciała jej pokazać, prosiła, ażeby mówić cicho, rozpłakała się... Rewirowy mówi, że sam był zakłopotany, bo przede wszystkim nie wiedział, po co go baronowa ciągnie do mieszkania pani Stawskiej. Ale jak zaczęła jędza wrzeszczeć: "Okradła mnie!... lalka zginęła tego samego dnia, kiedy Stawka była ostatni raz u mnie... aresztujcie ją, bo odpowiadam całym majątkiem za prawdziwość skargi!..." - tak tedy mój rewirowy wziął lalkę do cyrkułu i poprosił ze sobą panią Stawską... Skandal, no, straszny skandal...
- A cóż wy na to?... - zawołałem wściekły z gniewu.
- Mnie nie było już w domu. Służąca pani Stawskiej pogorszyła sprawę wymyślając rewirowemu na ulicy, za co nawet siedzi w kozie... Ta znowu właścicielka paryskiej pralni, ażeby przypochlebić się baronowej, wymyślała pani Stawskiej... Tyle tylko mamy dziś satysfakcji, że poczciwe studenciny wylały na łeb baronowej coś tak obrzydliwego, że się domyć nie może...
- Ależ sąd!... ależ sprawiedliwość!... - krzyczałem.
Sąd panią Stawską uniewinni - rzekł - to przecie jasna sprawa. Ale co skandal jest, to jest... Biedna kobieta zgubiona; już nawet dziś poodprawiała uczennice i sama nie poszła na lekcje... Zapłakują się obie z matką."

 

Mile będzie widziane zaśpiewanie choćby fragmentu piosenki. 
Przybywajcie 17 września do ratusza - najlepsi zakwalifikują się do warsztatów teatralnych i zagrają w sztuce wyreżyserowanej przez Jana Jakuba Należytego.

Partner zakliczyninfo

Archiwum


© Oficjalny Portal Internetowy Zakliczyńskiego Centrum Kultury w Zakliczynie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: M. Papuga. Regulamin witryny www.zakliczyninfo.pl | Zasady przetwarzania danych osobowych